Fismoll - Box of Feathers [recenzja]
Autor: Magdalena Poprawa
29 czerwca ukazał się drugi album Fismolla zatytuowany Box of Feathers. Z wielkim apetytem zabraliśmy się za odsłuch tego materiału. Przeczytajcie naszą recenzję tego krążka.
29 czerwca ukazał się drugi album Fismolla zatytuowany Box of Feathers. Z wielkim apetytem zabraliśmy się za odsłuch tego materiału. Przeczytajcie naszą recenzję tego krążka.
Dwa lata wzruszeń, uniesień muzycznych, ciarek powodowanych dźwiękami płynącymi z At Glade.
Przede mną leży pudełko z piórkiem na okładce, na które tyle czekałam i którego zdjęciami od dawna byłam kuszona. Lepszej nagrody za miesiące wyczekiwania i lepszego towarzystwa na wakacyjne dni nie mogłam sobie wymarzyć.
Box of Feathers jest z pewnością mocniejsze niż poprzednia płyta Fismolla - dużo w niej perkusji i sporo gitary elektrycznej, mocniejszych chórków. I to właśnie sprawia, że płyta wydaje się być jeszcze bardziej pełna, niż poprzednia – jest w niej jeszcze więcej naturalności i prawdy, tej emocjonalnej. A co w muzyce może urzekać bardziej niż prawda?
Fismoll zaprasza nas do swojej bajki, najpierw delikatnie ciągnąc za rękę w Eager Boy, pozwala nam wejść do środka. Piosenka znana była już kilka dni przed premierą płyty, co nie zmienia faktu, że odkryłam ją zupełnie na nowo w kontekście całego krążka. Przesłuchana wcześniej kilkanaście razy, dziś zdała mi się czymś zupełnie innym – jakby w przypadku tej płyty słuchanie jej jedynie jako całości miało jakiś sens. Słowa „symmetry divide - in the fragile and in the strong” (tłum. przepaść symetrii między kruchym, a silnym) mówią dokładnie o tym, co słyszę w głośnikach, słuchając jej.
Kolejnym krokiem w opowieści Fismolla jest Tales – obfitująca w magię gitary akustycznej i pokazująca całe spektrum jego możliwości wokalnych. Ciepło jego głosu buduje niezwykły nastrój – od pięknych przejść, po refren, który mimowolnie sprawia, że zamyka się oczy. Nagle jest się znowu „na polanie”, ale tym razem całkiem nowej, bardziej zielonej pełnej majestatycznych drzew. Z kolei Soldier, który miałam już przyjemność słyszeć na żywo podczas jednego z koncertów, jest dla mnie utworem, który w jakiś specyficzny sposób obnaża duszę Fismolla. Może to bas, który zapiera mi dech, kiedy słucham płyty na słuchawkach, a może to skrzypce, które tak bardzo poruszały mnie w poprzedniej płycie i robią to samo teraz.
Utwór Holy Ground jest dla mnie z kolei czymś w rodzaju psalmu. Arek nigdy nie bał się mówić o swojej wierze – lecz to właśnie w taki muzyczny sposób mówi mi o niej w najbardziej szczery sposób. Natomiast Let Me Breathe My Sigh jest prawdopodobnie odpowiedzią na piosenkę z poprzedniej płyty, o bliźniaczo podobnym tytule – Let Me Breathe Your Sigh. Gdy rozmawialiśmy z Fismollem kilka miesięcy temu powiedział, że nowa płyta będzie inna, silniejsza i dojrzalsza o emocje, które pojawiły się w jego życiu przez ten czas – i mam wrażenie, że właśnie w taki sposób stara się korespondować ze „starym” Arkiem, że stara się sumować poprzedni etap jego życia i wejść w zupełnie nowy.
![]() |
Tracklista albumu Box of Feathers:
1. Eager Boy
2. Tales
3. Soldier
4. Holy Ground
5. Let Me Breathe My Sigh
6. Made Of Clouds
7. Cracking Ground
8. Matricaria
|
Na finał Fismoll zostawił nam Matricaria, czyli po łacinie… rumianek. Utwór jest bardzo delikatny, z pięknie brzmiącą perkusją w tle i wysokimi nutami wyciąganymi przez Arka, do których tak nas już przyzwyczaił. I to właśnie w niej pojawia nam się w końcu tytułowe „pudełko piór”. Hipnotyzuje, elektryzuje i nastraja w tak wzruszający sposób, że trudno jest nie mieć ciarek na plecach.
No więc 2 lata. At Glade towarzyszyło mi bardzo często – w gorszych i lepszych dniach, na wakacjach i podczas zarywanych nad pracą nocy. Poleciłam ją wielu osobom, wiele razy dziękowałam ludziom uczestniczącym w jej tworzeniu, wiele wieczorów z nią spędziłam. I teraz to wszystko zatoczyło koło – Box of Feathers delikatnie wsączyło się we mnie i otula mnie już od kilku godzin. I oby robiło to jak najdłużej.
Pudełko Piór, jesteś niewyobrażalnie ciężką dawką emocji.
0 komentarze: